Jak fiskus szuka informacji i co z tego wynika

Od kliku lat funkcjonuje CRS czyli system automatycznej wymiany informacji o rachunkach prowadzonych przez banki i inne instytucje finansowe. Jako Doradcy Podatkowi Warszawa pamiętamy, że swego czasu już sama zapowiedź wprowadzenia CRS wywołała popłoch. Według statystyk OECD w ubiegłym roku (2019) władze prawie 100 państw i różnych terytoriów automatycznie wymieniły między sobą informacje o ok. 84 milionach rachunków prowadzonych przez instytucje finansowe.

Statystyczne dane OECD robią wrażenie. W ubiegłym roku wymieniono informacje o niemal dwukrotnie wyższej liczbie rachunków finansowych niż rok wcześniej. W 2018 roku automatyczna wymiana informacji w zaokrągleniu dotyczyła raptem 47 milionów rachunków bankowych i innych prowadzonych przez instytucje finansowe.

Lecz system CRS pomyślano jako narzędzie do walki z globalnym zjawiskiem unikania opodatkowania. Jako Doradcy Podatkowi Warszawa zwrócilibyśmy uwagę, że niespełna 100 państw i rozmaitych terytoriów biorących udział w wymianie informacji finansowych to mniej więcej połowa świata. Druga połowa jest poza zasięgiem systemu CRS zapewniającego automatyczną wymianę informacji w sprawach podatkowych.

Co prawda system CRS przyjęły państwa reprezentujące wiodące gospodarki świata, ale na liście nie ma najważniejszej, czyli USA. Jako Doradcy Podatkowi Warszawa nie będziemy teraz tłumaczyć przyczyn tego stanu rzeczy. Ważniejszy jest skutek. Bez udziału Stanów Zjednoczonych system CRS nie jest w pełni funkcjonalny.

Inna rzecz to brak danych obrazujących skalę nieprawidłowości wykrytych dzięki automatycznej wymianie informacji podatkowych. Przynajmniej do tej pory nie można jednoznacznie stwierdzić czy i w jakim zakresie system spełnił pokładane w nim nadzieje odnośnie przeciwdziałania unikaniu opodatkowaniu. W każdym razie byłoby źle, gdyby w świecie postępującej inwigilacji system CRS okazał się kolejną maszynką do zbierania informacji na wszelki wypadek i do wykorzystania gdy nastanie pora.

Na razie można powiedzieć, że w praktyce, w każdym razie w praktyce polskiego fiskusa, system CRS funkcjonuje tak, że urząd skarbowy, który uzyskał informacje z zagranicy, uruchamia tzw. czynności sprawdzające. Czyli zwraca się do podatnika o udzielnie wyjaśnień. Mamy w tym zakresie pewne wywiedzione z doświadczenia obserwacje. Jako Doradcy Podatkowi Warszawa reprezentujemy podatników w czynnościach sprawdzających. W prowadzonych z naszym udziałem sprawach zainicjowanych automatyczną wymianą informacji podatkowych do tej pory nie stwierdzono nieprawidłowości.

Oczywiście na tej podstawie nie można ryzykować tezy, że mitem są setki miliardów złotych nieopodatkowanych pieniędzy na rachunkach bakowych za granicą. Wydaje się jednak, że ewentualne nieprawidłowości podatkowe to margines. Polacy (i nie tylko) trzymają pieniądze za granicą z wielu poza podatkowych powodów.

Na przykład na gruncie krajowego prawa nie ma regulacji family office, fundacji rodzinnych, czy innych instytucji pozwalających na efektywne zarządzanie majątkiem prywatnym w perspektywie wielopokoleniowej. Wprawdzie w Polsce próbowano do tego celu wykorzystać Fundusze Inwestycyjne Zamknięte (FIZ), ale eksperyment zakończyła katastrofa, nomen omen, podatkowa.

Tymczasem nasz fiskus, chociaż technologicznie zaawansowany, nie stroni od tradycyjnych metod pozyskiwania informacji. Swego czasu listownie rozpytywał jaką wartość miały prezenty przekazane młodej parze przez weselnych gości. Jako Doradcy Podatkowi Warszawa nie mamy wątpliwości, że działanie fiskusa pozbawione było podstawy prawnej. Ale temat jest żywy. Teraz fiskus kieruje swoje zapytania do marynarzy korzystających z tzw. ulgi abolicyjnej. Wszyło na jaw, że fiskus pyta poszczególnych marynarzy nie tylko o ich dochody, ale przy okazji rozpytuje o rozmaite informacje dotyczące kolegów po fachu!

Zespół K18, 21/06/2020